[PL & ENG] Cotton, roads, coffee and other Greek observations.

Nieskazitelna biel kontrastująca z ciemnym błękitem. Upalne słońce. Akropol. Soczysta sałatka grecka. Tak widziałam Grecję oczami wyobraźni przed przyjazdem do tego kraju. Rzeczywistość jak zwykle zweryfikowała moje wyobrażenia. Słońce uraczyło nas swoją obecnością jedynie w Atenach natomiast przez resztę naszego pobytu, skrzętnie chowało się za chmurami. Bieli i niebieskiego nie uświadczyłyśmy ani razu natomiast Akropol był, no i sałatka grecka też. Wyśmienita zresztą, jak to na Grecję przystało. Sam kraj okazał się zupełnie inny od tego jaki maluje się na obrazkach portali wakacyjnych i to chyba było najlepsze. Nie ma to jak na własnej skórze przekonać się jak jest naprawdę. Dużo w Grecji było rzeczy, o których wcześniej nie miałam zielonego pojęcia, i które wzbudziły we mnie nie małe zdziwko. Poniżej kilka z nich.

Pristine white colour contrasted with dark blue. Scorching sun. Mighty Acropolis. Fresh and crisp Greek salad. This is how I saw Greece through the eyes of my imagination before coming to that country. Reality, as usual, verified my ideas. The sun spoiled us only in Athens and for the rest of our stay, it hid behind the clouds. We didn’t experience white and blue colours almost at all, although we did see the Acropolis and had a Greek salad too. Excellent salad, as one would expect. The country itself turned out to be completely different from what is presented in the pictures of holiday portals and that was probably the best thing. There is nothing better than to see for yourself what the reality is. There were many things in Greece that I had no idea about and which surprised me quite a bit. Below are a few of them.

IMG_E7770

Wojska na ulicach w Alexandropoli

Wyczytałam w przewodniku, że w związku z tym, że Tracja jest dość nowym nabytkiem Grecji, w razie jakichkolwiek powstań, ogólnego porządku na ulicach pilnuje wojsko. Inna wersja mówi o strategicznym położeniu Alexandropoli w prefekturze Evros co skutkuje silną obecnością baz wojskowych w mieście. Tak czy owak, wojska na ulicach było dużo.

The army on the streets of Alexandroupoli

I read in the guide that in view of the fact that Thrace is quite a new acquisition of Greece, in the event of any uprisings, the general order on the streets is guarded by the army. Another version speaks about the strategic location of Alexandroupoli in the Evros prefecture, which results in the strong presence of military bases in the city. Anyway, there were a lot of troops on the streets.

***

Brak samochodów na drogach

Trochę bałam się wycieczki objazdowej samochodem po Grecji. Wyobrażałam sobie ruch uliczny podobny do tego, któy panuje we Włoszech czy Hiszpanii gdzie na drogach panują zupełnie inne zasady (a właściwie, gdzie zasad nie ma), niż te które znam. Okazało się, że moje obawy były bezzasadne. Autostrady były praktycznie puste a statystyki mówią, że większość greckich samochodów znajduje się w Atenach!

No cars on the road

I was a little scared of traveling by car in Greece. I imagined street traffic similar to that which prevails in Italy or Spain where there are completely different rules on the roads (and actually, where there are no rules) than those I know. It turned out that my fears were unfounded. The highways were practically empty and the statistics say that most Greek cars are in Athens!

***

Bawełna

Tak właśnie, bawełna! Grecja jest największym producentem bawełny w Europie (ponad 80% powierzchni, którą porasta bawełna w Europie, znajduje się w Grecji!) i dziesiątym na świecie. Tesalia, Macedonia, Tracja (wszystkie te obszary znajdują się w Grecji) i Grecja Środkowa to główne obszary produkcji bawełny. Zbiór odbywa się zwykle od 1 października do 30 listopada, a większość bawełny jest zbierana przez maszyny. Tylko 10% greckiej bawełny jest wykorzystywana do konsumpcji krajowej, reszta jest eksportowana – głównie do Turcji, Indonezji i Egiptu. Nigdy wcześniej nie widziałam bawełny na żywo, jarałam się więc niezmiernie możliwością podziwiania pól pokrytych białym puszkiem, które mijałyśmy po drodze [źródło GAIN Numer raportu IT1806].

Cotton

Yep, cotton! Greece is the largest producer of cotton in Europe (over 80% of the area covered by cotton in Europe is located in Greece!) and the tenth in the world. Thessaly, Macedonia, Thrace (all these areas are in Greece) and Central Greece are the main areas of cotton production. Harvesting usually takes place from October 1 to November 30, and most of the cotton is picked up by the machines. Only 10% of Greek cotton is used for domestic consumption, the rest is exported – mainly to Turkey, Indonesia and Egypt. I have never seen cotton plants before, so I was extremely happy being able to admire the fields covered with this white fluff as we passed them along the way .

R0131032IMG_7819IMG_7825

Panowie w kawiarniach

W każdym z odwiedzonych przez nas miast, kawiarnie oblegane były przez niesamowitą liczbę starszych panów. Dziwne to było i do tego stopnia onieśmielające, że właściwie nie chciało się wchodzić do tych kawiarni. Sami panowie byli zresztą zaskoczeni naszą obecnością, gdy pewnego razu weszłyśmy do jednej z nich.

Gentlemen in cafes

In each of the cities we visited, cafes were besieged by a huge number of elderly gentlemen. It was strange and so intimidating that we didn’t really want to enter these cafes. The gentlemen themselves were quite surprised by our presence when we entered one of them once.

IMG_7812R0130755

Zieleń Tracji

Kolorem rozpoznawczym Grecji jest niebieski. Kto by się spodziewał, że część tego kraju tętni zielenią?

Greenery of Thrace

Greece is associated with a blue colour. Who would expect that part of this country is teeming with greenery?

DCIM100MEDIADJI_0014.JPG

Kawa za 3 euro

Do dzisiaj nie mogę tego pojąć, że kawa w Grecji kosztuje min 3 euro – czyli drożej niż we Włoszech, Hiszpanii a nawet UK! Szok, szok i jeszcze raz szok. Do tego kraju trzeba wybierać się z własnym zapasem kawki.

Coffee for 3 euros

To this day I can’t understand that coffee in Greece costs 3 euros – more expensive than in Italy, Spain and even in the UK! Shocking! You have to go to this country with your own supply of coffee.

***

Pełne kawiarnie – bieda?

Niby bezrobocie na poziomie 18% (dane z Grudnia 2018) a kawiarnie pełne tłumów. Niby kawa za 3 euro a wszystkich na nią stać. Dziwne? Trochę tak, trochę nie – lokalesi płacą mniej niż turyści no i co tu robić z wolnym czasem jeśli nie spędzić go przy kawie albo winie.

Full cafes – poverty?

The unemployment level in Greece is 18% (data from December 2018) and the cafes are full of people. A cup of coffee is 3 euros but everyone can afford it. Weird? A bit yes, a bit not – locals pay less than tourists and actually, what are they supposed to do if not spending their free time sipping some coffee or wine?

***

Granaty, wszędzie granaty

Granat wygląda jak ukoronowne jabłuszko i to nie bez powodu bo uznany jest za superowoc czyli taki, którego cechuje skondensowana zawartość składników odżywczych, wysoka zawartość przeciwutleniaczy, możliwość oddziaływania na komórki i struktury molekularne w organizmie człowieka, itd. W Grecji drzewa dosłownie uginały się pod ciężarem tych cudownych owoców.

Pomegranates, pomegranates everywhere

Pomegranate looks like a crowned apple and it’s not without a reason as it is considered a superfood, which means a product that is characterized by condensed content of nutrients, high content of antioxidants, the ability to affect cells and molecular structures in the human body, etc. In Greece, trees literally bend under the weight of these wonderful fruits.

R0130848

Grecy nie wiedzą, jak robić biznes

Taki wniosek wyciągnełam po kąpieli w gorących źródłach w Termopilach. Zero infrastruktury, słabo oznaczony dojazd, właściwie dziura zabita dechami. A przecież Termopile to miejsce, które kojarzą chyba wszyscy, jeśli nie z lekcji historii to przynajmniej z filmu 300. Mogłoby przyciągąć tłumy turystów a tak naprawdę trochę odstrasza. A może właśnie o to chodzi, żeby pozostawić to miejsce kameralnym?

I pulled out that conclusion after bathing in hot springs in Thermopylae. Zero infrastructure, poorly marked access, literally a little pool in the middle of nowhere. Curious, because Termopile seems to be one of those places that everyone has heard of, if not from history lessons, then at least from the movie 300. It could attract crowds of tourists and yet it scares away a bit. Or maybe it’s the goal to keep this place intimate?
R0131135

A Was, co zdziwiło w Grecji najbardziej?

And what surprised you the most in Greece?

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s